wtorek, 27 czerwca 2017

Romanowie na fotografii #1

   Post bardzo spontaniczny, ale jutro wyjeżdżam na niecałe 3 tygodnie, a później na kolejne 10 dni, więc nie wiem, jak to będzie w te wakacje, a tutaj bardzo mało się dzieje.

   Jak pewnie nikt jeszcze nie wie, ostatnio mam w głowie tylko historię Romanowów (ostatnia dynastia carów w Rosji), a szczególnie ostatniej carskiej rodziny i chcę coś w końcu o nich napisać.
   Mało osób wie, że Mikołaj II uwielbiał fotografować swoją rodzinę(na serio, chyba żadna panująca rodzina z tamtego okresu aż tylu zdjęć nie miała).
 Dzisiaj więc przegląd kilku przynajmniej dla mnie zabawnych ujęć,  które dowodzą, że car też człowiek, a tytuł wielkiej księżnej nie zobowiązuje do ciągłego bycia damą.

nie za bardzo wiem, co tu się dzieje (Maria i Anastazja)

idealnie pokazane stosunki między młodszym i starszym rodzeństwem (Olga i Anastazja na Tatianie)

to jest po prostu urocze! Maria śpi #1 (Anastazja i Maria z ojcem)

Mikołaj całuje kochaną żonę Aleksandrę <3

to zdjęcie robi za moją tapetę na telefonie (Mikołaj, tajemniczy pan, Anastazja)

nie wiem do końca, który z nich to car

takie tam, z wakacji (Mikołaj z synem)

Maria śpi #2 (Tatiana i Maria)

kocham to zdjęcie! jest takie prawdziwe i naturalne (Maria, Aleksy, Mikołaj)

hehe (Mikołaj i Aleksandra)
Mikołaj daje Anastazji spróbować papierosa #yolo
Olga czyta, Maria śpi #3
Anastazja spadająca z krzesła, nie bez powodu mówili na nią Szwybzik (rozbójnik)

każde z dzieci cara miało takiego jakby oficera-nianię, który zajmował się nim na statku (rozmazane, nie wiem, kto na nim jest)


   I to chyba tyle. Wiem, dużo tego, ale naprawdę nie mogłam się powstrzymać. Takich zdjęć jest więcej, chyba kiedyś zrobię 2 część.
Tymczasem pozdrawiam, miłych wakacji,

Patty

*wszystkie zdjęcia z Pinteresta*


P.S.
Jakby co, to:
-żona Mikołaja II-Aleksandra Fiodorowna Romanowa
-córki (od najstarszej): Olga, Tatiana, Maria, Anastazja Mikołajewne Romanowe
-syn-Aleksy Mikołajewicz Romanow

P.S.#2
Wie ktoś co (niedrogiego!) nadaje się na fiszbiny do osiemnastowiecznych stays?

niedziela, 18 czerwca 2017

Wiktoriański sposób na wąską talię-dziecięce gorsety(cz. 1)

   Aktualnie to z moim szyciem jest bardzo dobrze, wszystko już prawie pokończone, nawet wykrój na osiemnastkowy stays narysowałam (!<3), ale nie o tym dzisiaj.
   Przydałoby się coś konkretniejszego w końcu napisać, więc powstał pomysł na zrealizowanie tego, co chciałam zrobić już od jakiegoś czasu.
   Mianowicie: przez już prawie rok mojego zainteresowania historią ubioru zdążyłam przeczytać multum blogów o tej tematyce. Nie znalazłam jednak prawie nic o dziecięcych gorsetach. No i ktoś przecież musi napisać coś takiego, bo temat jednak ciekawy. I jak się pewnie domyślacie, zrobię to ja. Podzielę to na dwie części. Pierwsza będzie ogólnie o wyglądzie i budowie tych gorsetów (żebyśmy wiedzieli o czym rozmawiamy), a druga już konkretniej, o podejściu ówczesnych matek i dzieci do tematu, doświadczeniach dziewiętnastowiecznych z tym związanych, itp. Tyle słowem wstępu. A więc, zapraszam Was na mój pierwszy mądry post :D

   Aż to XIX wieku z ubrankami dziecięcymi nie było zbyt ciekawie. Były to po prostu miniaturowe suknie dorosłych (tak SUKNIE-falbanki i wstążeczki nie tylko dla dziewczynek, chłopców również w to wciskano). A jako, że do takich strojów potrzebna jest odpowiednia bielizna, i dzieciom tego nie oszczędzano.

Dziecięcy stays, nie różniący się niczym od dorosłego... no, chyba że wielkością źródło

Nie, to nie dziewczynka. Przed Wami mały Ludwik XIV źródło

   Lecz przyszła rewolucja francuska, a razem z nią rewolucja w modzie. Odrzucenie sztywnych gorsetów, znaczne uproszczenie no, praktycznie wszystkiego. I pojawiły się ubranka specjalnie dla dzieci. Ale nie o tym dzisiaj.

   Weźmiemy na warsztat gorsety z 2 poł. XIX wieku.  Jak wiadomo, od około lat 20 (dziewiętnastki oczywiście) do... praktycznie przez następne sto lat była moda na mega wąską talię. A kiedy najlepiej kształtuje się talię jak nie w wieku dziecięcym?
 
   Czyli chodziło generalnie o to, że jak jest się dzieckiem, wiadomo, rośnie się, wszystkie narządy dopiero się kształtują, to łatwiej jest przeprowadzać coś, co znane jest pod nazwą "tight lacing" (czyli po prostu robienie swojej talii węższą, przez m.in. spanie w gorsecie, mocne wiązanie, kupowanie coraz mniejszego(jak coś to proszę mnie poprawić #1). Więc korzystano z tego i szyto swoim córkom gorsety. Oczywiście, gorsety te znacznie różniły się od tych dla dorosłych. Miały mniej fiszbin, ramiączka, itd.
   Fragment artykułu z The New York Times, nie mam pojęcia z którego roku:
From the time an infant wears dresses, a kind of broad belt is used, with shoulder pieces. To this, the child's undergarments are buttoned. Little girls wear these until they are about 7 years of age. From this time, the belt has rather more shape, and the back part is supported on both sides by a whalebone or a very soft steel spring. From the age of 10 to 12 years, another bone is added in the back. Corsets for young ladies have busks, narrow whalebones, and very soft steel springs. Ladies' corsets of satin or other material have jointed busks, and are drawn in over the hips, making the front of the corsets very long. źródło

A teraz moje profesjonalne, bardzo luźne tłumaczenie, więc jak coś to proszę mnie poprawić (#2):

Od czasu, kiedy niemowlak nosi sukienki, zakłada mu się szeroki pas z ramiączkami. Do tego, bielizna dziecięca jest zapinana (na guziki?). Małe dziewczynki noszą to do 7 roku życia. Od tego czasu, pas nabiera kształtu, a tył jest usztywniony od dwóch stron wielorybimi fiszbinami, albo bardzo miękkimi, stalowymi. Pomiędzy 10 a 12 rokiem życia, inna fiszbina jest dodana z tyłu. Gorsety dla młodych kobiet mają bryklę, wąskie wielorybie fiszbiny i bardzo miękkie stalowe. Kobiecy gorset z satyny lub innego materiału ma połączone brykle będące naciągnięte na biodra, co robi przód gorsetu bardzo długim.

No, skoro przebrnęliśmy przez ten angielski fragment, trochę bliżej mu się przyjrzymy. Mówiąc w skrócie:

-0-7 lat: 
Tutaj chyba nie ma zbyt wiele do gadania, zwykły pasek w talii, może kilka fiszbin.

Mogło to wyglądać tak, aczkolwiek nie jestem pewna źródło


-7-12 lat:
 Jeszcze nie jest tak źle, Wiadomo, trochę więcej fiszbin. Mogło to wyglądać tak:


źródło


-12 wzwyż:
Tutaj już gorset robi się gorsetem, wiadomo, bardziej usztywniony, dodana brykla, itd.

źródło

Inne przykłady dziecięcych gorsetów:


źródło

 źródło

Ten jest już edwardiański: dłuższy, bardziej zachodzi na biodra  źródło

Tutaj bardzo ładnie widać różnice tych gorsetów w zależności od wieku właścicielki źródło

Prawie każda reklama należy do firmy Ferris xd  źródło

W opisie zdjęcia było, że to gorset dla 15-latki źródło

A tutaj od lat 8 do 13 źródło

   Nie trudno jest zauważyć, że wszystkie te gorsety mają guziki, na pewno dużo wygodniejsze od sztywnej brykli. Do tego ramiączka, czasem regulowane. Jak dla mnie one wszystkie podobne są do regencyjnych long staysów :D
   Zastanawiaj mnie też te guziki po bokach. Jakieś specjalne zapięcia na pończochy? Z reklam wynika że tak.

   Zadziwiające jest to, jak te gorsety się różnią. W sensie takim, że jeden jest przeznaczony dla 10-latki, a bardzo podobny nagle dla 15-latki. Trzeba jednak pamiętać, że te gorsety nie są z jednego okresu. Lata 1870, 1890. Może po prostu z czasem gorsety dziecięce stały się trochę lżejsze, czego innego wymagano od samych dzieci. Do tego doszła reforma pod koniec XIX wieku, co pewnie miało też na to wpływ. Wydaje mi się, najważniejsze były jednak osobiste preferencje matki, które mogły się różnić w zależności od środowiska, w którym żyła. Więc na przykład we Francji mogło się  inaczej traktowanać temat niż w Stanach Zjednoczonych(oczywiście przykład wymyślony, nie wiem, jak to było naprawdę) ale o tym za niedługo :).

   Zapraszam też na mojego Pinteresta (link jest też podany na bocznym pasku), na którym znajdziecie między innymi tablicę w całości poświęconą gorsetom dziecięcym.

   Mam nadzieję, że dobrze to wszystko streściłam i o niczym nie zapomniałam. Ja tymczasem Was pozdrawiam i zapraszam do komentowania, co o tym sądzicie.

Patty

P.S.
Tak w ogóle to dzisiaj ma urodziny  (a, zaszalejmy z tytułem) Wielka Księżna Anastazja Nikołajewna Romanow (1901-1918), najmłodsza córka Mikołaja II, tak w ramach ciekawostki. Ona też w sumie dziecięce gorsety pewnie nosiła, więc od tematu nie odbiegam... Napiszę może kiedyś o niej samej i jej siostrach.