Posty

Romanowie na fotografii #1

Obraz
   Post bardzo spontaniczny, ale jutro wyjeżdżam na niecałe 3 tygodnie, a później na kolejne 10 dni, więc nie wiem, jak to będzie w te wakacje, a tutaj bardzo mało się dzieje.    Jak pewnie nikt jeszcze nie wie, ostatnio mam w głowie tylko historię Romanowów (ostatnia dynastia carów w Rosji), a szczególnie ostatniej carskiej rodziny i chcę coś w końcu o nich napisać.    Mało osób wie, że Mikołaj II uwielbiał fotografować swoją rodzinę(na serio, chyba żadna panująca rodzina z tamtego okresu aż tylu zdjęć nie miała).  Dzisiaj więc przegląd kilku przynajmniej dla mnie zabawnych ujęć,  które dowodzą, że car też człowiek, a tytuł wielkiej księżnej nie zobowiązuje do ciągłego bycia damą. nie za bardzo wiem, co tu się dzieje (Maria i Anastazja) idealnie pokazane stosunki między młodszym i starszym rodzeństwem (Olga i Anastazja na Tatianie) to jest po prostu urocze! Maria śpi #1 (Anastazja i Maria z ojcem) Mikołaj całuje kochaną żo...

Wiktoriański sposób na wąską talię-dziecięce gorsety(cz. 1)

Obraz
   Aktualnie to z moim szyciem jest bardzo dobrze, wszystko już prawie pokończone, nawet wykrój na osiemnastkowy stays narysowałam (!<3), ale nie o tym dzisiaj.    Przydałoby się coś konkretniejszego w końcu napisać, więc powstał pomysł na zrealizowanie tego, co chciałam zrobić już od jakiegoś czasu.    Mianowicie: przez już prawie rok mojego zainteresowania historią ubioru zdążyłam przeczytać multum blogów o tej tematyce. Nie znalazłam jednak prawie nic o dziecięcych gorsetach. No i ktoś przecież musi napisać coś takiego, bo temat jednak ciekawy. I jak się pewnie domyślacie, zrobię to ja. Podzielę to na dwie części. Pierwsza będzie ogólnie o wyglądzie i budowie tych gorsetów (żebyśmy wiedzieli o czym rozmawiamy), a druga już konkretniej, o podejściu ówczesnych matek i dzieci do tematu, doświadczeniach dziewiętnastowiecznych z tym związanych, itp. Tyle słowem wstępu. A więc, zapraszam Was na mój pierwszy mądry post :D    Aż to XIX wieku z u...

Pantalony

Obraz
(kreatywny tytuł, wiem) Po długim czasie trudów i zmagań z szyciem czegoś tak skomplikowanego, jak pantalony, w końcu piszę posta. Co do historii tej części garderoby, to może napiszę tylko kilka słów wprowadzenia, bo znając mnie pewnie coś bym pomieszała. Pantalony to oczywiście tzw. "majtki z dziurą(każdy wie gdzie)". Na początku musiały nosić je aktorki, tancerki, kurtyzany i inne kobiety wykonujące nieszanowane ówcześnie zawody. Później, (regencja) zakładano je dzieciom. Wraz z modą na krynolinę, pantalony zaczęły ubierać wszystkie kobiety, aby, kiedy stelaż niespodziewanie się podniesie lub podwinie, nikt nie zobaczył nóg (wtedy nogawki sięgały do kostek, i nie były ze sobą połączone) :-D. Z czasem pantalony skróciły się i złączyły w kroku xd Celowałam w lata 90 XIX wieku (tak samo jak z chemise). Czy wyszło? Nie wiem. Kilka przykładów: źródło Ogólnie to na początku szycia bardzo się wkurzyłam, bo nie dość, że naźle wykroiłam pantalony-były za w...

Na dobry początek-chemise

Obraz
Chemise, jeżeli ktoś nie wie, to podstawowy element bielizny historycznej. Jest to koszulka "na sam spód",noszona praktycznie pod wszystkim. Zapobiegała otarciom od gorsetu i wchłaniała pot, więc reszta ubrań pozostawała czysta. No, to chyba tyle w tej kwestii. Oczywiście, można by się o tym dłużej rozpisywać, ale nie po to piszę ten post. Moja chemise powstała jeszcze w drugiej połowie lutego. Jest pierwszym elementem garderoby potrzebnym do  sukienki z 1890s . Jest uszyta z prześcieradła z second handu (50% bawełny, 50% czegoś poliestrowego, ale co mi tam). Wykrój mój własny, przerobiłam ten na bluzkę (wykrój btw przypomina trochę średniowieczną sukienkę xd) Chemise nie ma rękawków, sięga do kolan, ma okrągły dekolt. Jest trochę skromna, ale mnie tam się to podoba. Przynajmniej nadmiar koronek nie będzie się odznaczał pod suknią. Kilka przykładów z epoki: źródło Moja w sumie najbardziej przypomina tą trzecią od lewej w dolnym rzędzie. Chociaż... Nie przypo...

Co będę robić przez najbliższy czas, czyli bawimy się w Anię Shirley

Obraz
Chyba już od dłuższego czasu, bo kilku lat, marzę o tym, żeby na chwilę przenieść się w realia mojej ulubionej książki "Ani z Zielonego Wzgórza" pióra Lucy Maud Montgomery (tak, wiem, że wszyscy wiedzą, kto to napisał. Tak, znowu wspominam o tej książce, ale prędko to się nie skończy). Wydaje mi się, że każdy kojarzy ekranizację z 1985 roku z Megan Follows w roli głównej. Wszystkie dziewczęta w tym noszą takie charakterystyczne sukienki z jeszcze bardziej charakterystycznym fartuszkiem: Dobra, tu są tylko zdjęcia Ani i Diany, ale jedynie takie znalazłam. Robiłam mały research, żeby sprawdzić, czy takie sukienki rzeczywiście były noszone. Po zobaczeniu tych fotografii (z lat l890!) Stwierdziłam, że chyba tak :). A więc, skoro już wiem, że coś takiego noszono, dlaczego by tego nie uszyć? Mam dosyć ładny materiał na sukienkę (poszewka z second handu) i na fartuszek (prześcieradło z second handu). Potrzebuję skompletować: -chemise (...

Cześć

Nie mam pojęcia, jak zacząć. Może po prostu opiszę, po co to wszystko i co będę tu robić. Modą historyczną zaczęłam się interesować na początku wakacji, po przeczytaniu już drugi raz "Ani z Zielonego Wzgórza". Na początku były tylko fryzury. Codziennie sterczałam przed lustrem tapirując i podpinając włosy, aby choć trochę móc przenieść się w czasie. Czytając o fryzurach trafiałam oczywiście na różne strony i blogi o historii mody. No i wpadłam po uszy. Kiedy zobaczyłam, jak inne dziewczyny szyją sobie suknie, postanowiłam, że ja też będę. Że spełnię moje marzenia o ściśnięciu się w gorsecie i spacerowaniu w powłóczystej spódnicy. Babcia nauczyła mnie szyć na maszynie. W sierpniu powstała moja pierwsza samodzielnie (no, prawie) uszyta rzecz-reticule z tutorialu  Porcelany . Byłam bardzo dumna z tej torebki, w końcu to moja pierwsza "historyczna" rzecz. Co z tego, że jest z materiałów poli. Na urodzin dostałam swoją własną maszynę. Na początku grudnia uszyłam ...